wtorek, 2 sierpnia 2011

To prawda, nie jestem chudzielcem!

Pod poprzednim postem dostałam komentarz... zareagowałam na niego łzami...
Nie wiem kto go napisał i chyba wiedzieć nie chcę...
Po długim przemyśleniu stwierdzam wszem i wobec!
Tak, przytyłam! Tak, nie jestem już tym szkieletem sprzed dwóch lat! Czy chciałabym być? Hmmm.. Biorąc pod uwagę okoliczności ówczesnej chudości... raczej nie...
I wiecie co? Chyba mi z tym dobrze:)






sukienka: VM
Buty: Deezee
wisior: NY
kopertówka: TRN

28 komentarze:

Stiepanna pisze...

Pola Ty nawet sobie do serca nie bierz takich komentarzy. Wychodzę z założenia, że na blogach powinno się patrzeć na ciuchy a nie oceniać sylwetki. Nie każdy może być super szczupły i nie zawsze jest to spowodowane naszym lenistwem. Doskonale Cie rozumiem, bo i mi się przytyło i jest toi niestety spowodowane lekami i chorobą. Ale jak mam wybrać: zdrowie a szczupła sylwetka wybiorę to pierwsze. Więc głowa do góry i nie psuj sobie dnia takimi mało inteligentnymi osobami:)

Eliza pisze...

Ze swoją wagą wyglądasz naprawdę cudownie! Służy Ci ;)
nie przejmuj się zazdrośnikami.
całuję, Eliza z http://lovehaberdashery.blogspot.com/

pocahontas pisze...

nie ważne- wyglądasz cudownie bo masz świetne ubrania ;)

Keisi pisze...

Bardzo mi się podoba Twój post. Staram się, by opinia innych nie wpływała na moje samopoczucie, ani ta dobra, ani zła. Jest to trudne i z pewnością nie jest tak, że codziennie tak jest, ale warto próbować. A Ty to właśnie robisz :)

agakry pisze...

w tej sukience jesteś wcieleniem kobiecości i wdzięku. ślicznie komponuje się z Twoją karnacją i kolorem włosów. a kopertówka dodaje całości nowoczesnego charakteru. nie zważaj na głupie komentarze. bądź sobą i bądź z tego dumna, choć wiem, że czasem to trudne bardzo, bo my kobiety zawsze mamy do siebie mnóstwo zastrzeżeń :)))

kiwaczek2 pisze...

ale przecież to nie koniec świata że przytyłaś. oby Tobie to nie wadziło, to najważniejsze.

the sisberry blog pisze...

Bardzo ładne połączenie kolorów!

the sisberry blog pisze...

Bardzo ładne połączenie kolorów!

Candice pisze...

Wyglądasz świetnie! Masz super figurę! <3

Anna pisze...

ten ktoś kto Ci to napisał powinien najpierw sam spojrzeć na siebie...masz normalne wymiary, nie mam pojęcia jak wyglądałaś wcześniej ale patrząc na obecne zdjęcia nie uważam żeby było Cię za dużo...głowa do góry...sorry nie każdy musi być szkieletorem aby być ładny...

.mejdinka. :) pisze...

piękna sukienka ;-) ładne buty, ale nie pasują mi do niej :)

Anonimowy pisze...

patrząc na stare zdjęcia - to prawda, że przytyłaś, ale moim zdaniem wyglądasz teraz o wiele, wiele lepiej :)

Anonimowy pisze...

Och, Pola, złota moja. Jasne, nie jesteś szkieletorem z wybiegów, to fakt. Ja również, ale czuję się w sobie samej DOSKONALE wreszcie, w wieku 40 lat (38/40 - 174/65). Kiedyś tak nie było :/, ciągle jakieś felery na wierzch wychodziły i życie mi zatruwały. Jasny gwint, szkoda czasu...
Tak, widzę jak na na zdjęciach robisz coś z nogami, żeby wyglądały lepiej, a chrzanić to. Wystarczy szyć kiecki o długości najwęższej objętości nogi + obcasy(patrz Trinny&Susannah :)) Jeśli cieszysz się sobą, niech tak będzie teraz i zawsze, amen. Kotku, jesteś niepowtarzalna, a więcej kilogramów, czy innych pierdół, to naprawdę pikuś, jeśli czujesz się dobrze sama ze sobą. Jeśli jeszcze nie, to przyjdzie z czasem, nie trać czasu na płakanie przez kogoś, kogo nie znasz i masz go w pięcie. Pozdrawiam Piękna moja Ruda. Ciesz się kolorem włosów i cerą, bo połowa ludzkości by tak chciała mieć :)
Jahoda

Lilaanaa pisze...

po pierwsze jak byś nie napisała to bym nie zauważyła he he ja z komentarzy dowiedziałam się że jestem brzydka, krzywa i nic mi nie pasuję a z włosami to już nie wiem co mam robić, dla dobra zdrowia psychicznego powinnam bloga zamknąć:P ale to jednak jakaś przyjemność.
Nie przejmuj się masz śliczną urodę i urocze ciuszki a jak znam życie jakiś anonim leciał serią komentarzy po wielu blogach wylewając swe żale

ailata pisze...

nie osłabiaj mnie, mówiłam Ci to dziś kilka razy hehehe cieszę się, że wyciągnęłaś takie wnioski moja kochana bestwspół:*

Joanka-z pisze...

A jeśli przytyłaś - to co? Wciąż wyglądasz dobrze:) A skoro się dobrze czujesz to chyba to jest najważniejsze! I pamiętaj - najlepiej się docina, wytyka i uprzykrza będąc anonimowym... Ja tam i tak podziwiam zawsze Twoje kreacje i nawet mi nie przeszło przez myśl, aby patrzeć na Ciebie pod względem wagi! Brakuje mi uszytych przez Ciebie rzeczy:) Powodzenia!
Asia:)

futuristka pisze...

dlaczego bez podglądania wiem, że napisał to anonim?:> eh w internecie najłatwiej krytykowac innych, niż przyjrzeć sie sobie

parasola pisze...

olać takie głupie komentarze, dobrze mówisz :) ktoś się chyba w ogóle nie zna, niech patrzy na siebie :)

http://olaparasola.blogspot.com/

ailata pisze...

a zapomniałabym - najlepszą zemstą jest sukces:D

Agness pisze...

przecież wyglądasz pięknie! :)

Anonimowy pisze...

Na Twojego bloga trafiłam przpadkiem, ale z pewnością będę zaglądać regularnie.

A powód? Oprócz bardzo miłych dla oka stylizacji, które po prostu fajnie się ogląda, przede wszystkim WYGLĄDASZ JAK KOBIETA, czyli PIĘKNIE! a nie jak wychudzony wieszaczek, wierzbowa witka, którą za moment wiatr porwie i poniesie w dal. (wybacz caps locka, ale musiałam podnieść głos :)

Pola Ilowicz pisze...

Dziękuję Wam wszystkim. To wiele dla mnie znaczy:) Miło słyszeć tak ciepłe słowa:*

6roove pisze...

zgadzam się z komentarzem Stiepanny!
przytyłaś i cóż takiego? nadal wyglądaz pięknie ;)
szkoda tego płaczu.. choć on daje siłę. przyznam, że ja też miewam gorsze dni, zwłaszcza jak kolejny raz czytam, jaka to jestem brzydka. O rany! trudno, ktoś musi być tłem dla tych wszystkich piękności :P

Anonimowy pisze...

Jak dla mnie jesteś śliczna :) czasami spotykam Ciebie na ulicy i uważam że masz świetną figurę! Najważniejsze żebyś się dobrze czuła w sobie :) pozdrawiam

Anonimowy pisze...

no więc tak...pisząc ten komentarz nie miałem na myśli nic złego , stwierdziłem fakt,że Michalina przytyła. To wy koleżaneczki utwierdziłyście ją w przekonaniu ,że jest gruba, tak właśnie GRUBA! Tak ją pocieszacie jakby ważyła 100 kilo!!! Zastanówcie się następnym razem nad reakcją.

riennahera pisze...

Jeśli płaczesz przy jednozdaniowym komentarzu od anonima to zaczęłabym się zastanawiać czy na pewno wszystko jest w porządku.

Anonimowy pisze...

Michasia! Jesteś najpiękniejszą Michalinką na świecie :*

Twoja Asia :)

Elle Michelle pisze...

po prostu pięknie!


www.toobee.blogspot.com